"Dolina Lotnicza" magnesem dla inwestorów z sektora lotniczego

28 lutego 2011
A- A A+

Klaster Dolina Lotnicza może być symbolem sukcesu gospodarczego i to nie tylko w skali Polski Wschodniej czy całego kraju, ale także międzynarodowego, przyciągając w swoje struktury nie tylko kolejne lokalne firmy, ale także skłaniając do inwestycji potentatów światowej awiacji.

Początki Doliny Lotniczej były więcej niż skromne. Pomimo tego, że jej nazwa nawiązywała do znanej na całym świecie Doliny Krzemowej, polskiemu klastrowi daleko było do zostania gospodarczym mocarstwem. Wszystko zaczęło się 11 kwietnia 2003 roku w Rzeszowie. To tamtego dnia powołano do życia Stowarzyszenie Grupy Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego Dolina Lotnicza. Początkowo w jego skład weszło zaledwie osiem firm. Twórcy stowarzyszenia chociaż chętnie nawiązywali do kilkudziesięcioletnich tradycji przemysłu lotniczego w Polsce, myśleli przede wszystkim o przyszłości. Wykorzystali fakt, że w południowo-środkowej Polsce Wschodniej działa blisko 90 procent wszystkich krajowych producentów przemysłu lotniczego i postanowili pracować wspólnie nad dalszym rozwojem.

Dolina Lotnicza dzisiaj to już ponad 80 firm, zajmujących pas od Bielska-Białej przez Rzeszów po Świdnik, dających zatrudnienie ponad 20 tysiącom osób. To nie koniec ekspansji: w planach jest powiększenie liczby członków grona aż do 100 podmiotów.

Na ten obszar Polski z coraz większym zainteresowaniem patrzą także zagraniczni inwestorzy. Szczególnie w ostatnich latach serwisy biznesowe mówiły dużo o ważnych wydarzeniach dotyczących Doliny Lotniczej. W 2007 roku Agencja Rozwoju Przemysłu zgodziła się na sprzedaż Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu koncernowi lotniczemu Sikorsky Aircraft, będącego częścią amerykańskiego koncernu zbrojeniowego United Technologies Corporation, jednego z potężniejszych producentów śmigłowców na świecie.

W styczniu 2010 właściciela zmienił inny ważny członek Doliny Lotniczej — PZL Świdnik. Został on kupiony przez włosko-brytyjski koncern lotniczy Agusta Westland za 339 mln zł. Warto zaznaczyć, że inwestor już kilka lat wcześniej blisko współpracował z zakładami spod Lublina.

Korzystne zmiany i przeobrażenia przechodzą także inni członkowie grona. Dość powiedzieć, że w ubiegłym roku wszystkie firmy odnotowały łącznie prawie miliard dolarów przychodu z eksportu. Niebawem przychody powinny być jeszcze większe, bo kolejne zakłady rosną jak grzyby pod deszczu.

W podrzeszowskiej Jesionce, na terenach należących do Parku Naukowo-Technologicznego, powstanie fabryka należąca do amerykańskiego koncernu Goodrich. Inwestycja jest warta ok. 150 mln zł. Prace zaczęły się w 2010 r. i mają dobiec końca w 2014 r. W nowej fabryce będą powstawać podwozia do samolotów.

Na terenie WSK-PZL Rzeszów firma Hamilton Sundstrand Poland stawia wytwórnię silników. Elementy wyprodukowane w Dolinie Lotniczej będą później trafiać do airbusów i boeingów. Fabryka ma dać zatrudnienie dla ponad 300 osób. Wartość inwestycji szacuje się na ok. 100 mln zł.

Nowych miejsc pracy w Dolinie Lotniczej będzie nadal przybywać. Jedną z wielu trwających tam inwestycji jest budowa fabryki, prowadzona przez VAK AERO z Kalisza. Kiedy zakład zostanie oddany do użytku będą produkowane w nim zabezpieczenia turbin lotniczych.

W Dolinie głównymi inwestorami są jak na razie Amerykanie, ale firmy z innych państw także interesują się klastrem. Na Podkarpaciu powstaje fabryka kanadyjskiego koncernu VAC Aero; stale rozwija się zakład w Sędziszowie należący do francuskiej grupy Hispano Suiza.

Dolina Lotnicza to nie tylko zakłady produkcyjne. Przedsiębiorcom zależy także na rozwoju badań i opracowaniu nowych technologii. Niemiecki producent silników MTU Aero Engines, po tym jak wybudował pod Rzeszowem fabrykę za 200 mln zł, uruchomił tam także biuro konstrukcyjne. Być może dzięki temu w Polsce Wschodniej niedługo zaczną powstawać najnowocześniejsze konstrukcje przemysłu lotniczego na świecie.

Wszystko wskazuje na to, że rok 2011 będzie jak dotąd najlepszym okresem w całej historii Doliny Lotniczej. Klaster ma przyciągnąć kolejne inwestycje, których wartość szacuje się wstępnie na miliard złotych. Nie można wykluczyć, że niebawem liczby jeszcze urosną. Na marzec 2011 roku w Dolinie Lotniczej zaplanowano wizytę inwestorów z Japonii. To będzie już druga wizyta przedstawicieli azjatyckiego biznesu. Pierwsze spotkanie odbyło się w 2010 r., wówczas na Podkarpaciu gościło kilkudziesięciu przedstawicieli różnych dziedzin przemysłu. W marcowej wizycie mają wziąć udział przede wszystkim osoby działające w branży lotniczej, to kolejny dowód na to, że Dolina Lotnicza przyciąga inwestorów z całego świata i jest utożsamiana z sukcesami w gospodarce.

Sprawdź dlaczego warto inwestować w Polsce Wschodniej

  • Dlaczego tutaj?

    Atrakcyjność gospodarcza regionów Polski Wschodniej zależy od działalności przemysłowej, usługowej i zaawansowania technologicznego. Wspólnymi atutami dla całego Makroregionu P...

  • Nowe tereny inwestycyjne

    Idealna lokalizacja dla eksporterów, jedne z najniższych w Europie kosztów pracy, a zarazem jeden z najszybciej rozwijających się regionów w Polsce i specjalne zachęty dla inwe...

  • Specjalizacja w sektorach

    Z uwagi na dobre położenie geograficzne na granicy Unii Europejskiej, Białorusi, Ukrainy i Rosji, a także doświadczenie i długoletnie kontakty kulturalne i biznesowe pomiędzy p...

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie plików cookies, prosimy opuść stronę lub zablokuj takie pliki w ustawieniach swojej przeglądarki.